|
INTER Art Actuel, Printemps 2008, Toronto, Canada Anka Lesniak
Des groupes artistiques polonais:
de l`avant-garde a l`epoque moderne."
Anka Leśniak
Polskie grupy artystyczne - od awangardy do czasów współczesnych.
Strategie polskich formacji wpisują się w ogólne powody powstawania grup artystycznych: niezgoda na zastaną rzeczywistość, propozycja nowej wizji sztuki, podobna wrażliwość i poglądy członków grupy. W kontekście polskiej historii sztuki znaczenia nabiera jeszcze geografia regionu i wydarzenia polityczne ostatnich kilkudziesięciu lat. Odzyskanie niepodległości kraju w 1918 roku, łączyło się z zapałem do reform, również na polu sztuki i w tym celu wymagało konsolidacji sił. Wtedy działają m.in. Formiści - początkowo Ekspresjoniści Polscy i grupa Jung Idysz - artyści odwołujący się w twórczości do korzeni żydowskich, tworzący pod wpływem kubizmu i futuryzmu. W 1924 postają lewicujące ugrupowania I Grupa Krakowska (1933 - 1937) oraz Blok Kubistów, Suprematystów i Konstruktywistów, w którym działali Katarzyna Kobro i Władysław Strzemiński. Idee Bloku mają kontynuację w grupie PRAESENS (1926-29) a następnie grupa a.r. - artyści rewol ucyjni (1929-36).
Po II Wojnie Światowej Polska znajduje się w strefie wpływów sowieckich. Wprowadzono wtedy cenzurę i ideę sztuki socrealistycznej . Na fali "Odwilży" po 1956 powstała inicjatywa II Grupy Krakowskiej, skupionej wokół Tadeusza Kantora. Jej geneza wiąże się z I Grupą Krakowską, wywodzącą się z krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Artyści II Grupy Krakowskiej: Leopold Lewicki, Jonasz Stern, Maria Jarema, Sasza Blondel, Leon Osostowicz, Henryk Wiciński, lewicowe poglądy łączyli z nową wizją sztuki głównie odwołując się do surrealizmu, a odcinając się od socrealistycznej stylistyki .
II Grupa Krakowska łączyła cechy nieformalnej grupy przyjaciół o podobnych poglądach i oficjalnego stowarzyszenia. Władze niechętnie godziły się na legalizację grup artystycznych, jednak w tym wypadku ze względu obecność w formacji zasłużonych lewicowych działaczy, takich jak: Erna Rosenstein, Jadwiga Maziarska i Jonasz Stern, ugrupowanie otrzymało miejsce do swoich działań - galerię Krzysztofory .
Lider ugrupowania Tadeusz Kantor od początku nie wierzył w jednorodność II Grupy Krakowskiej, jednak pisał "Musimy trzymać się razem", gdyż z pojedynczymi wysiłkami na pewno nikt by się nie liczył .
W 1963 roku, można już było w grupie dostrzec postępującą indywidualizację. W formacji wykształciły się dwa stronnictwa, pierwsze związane z Kantorem i jego zwolennikami, drugie to krąg Marii Jaremy. W 1965 roku, kiedy dołączyli do Grupy Krakowskiej Jan Lenica i Jerzy Bereś, ugrupowanie było już wtedy dużą formacją, liczyło 36 osób. Zjednoczenie się pod egidą sztuki nowoczesnej tak różnych osobowości twórczych zmuszało do kompromisów. Jednocześnie aby uniknąć konwencji pracy w grupie, ważne były działania podtrzymujące indywidualność twórczą, jak ekshibicjonizm Beresia
Wtedy zaczęto postrzegać formację jako stabilizujący się akademizm. Grupa Krakowska zatraciła pierwotną tożsamość w wielu prądach, które wprowadzali członkowie formacji w zakres jej działań, a przede wszystkim w obręb polskiej sztuki. Twórcy działający w II Grupie Krakowskiej przeszczepili na grunt polski takie formy działań i aktywności w sztuce, jak assamblage, happening, environment, konceptualizm .
W latach 70. działanie w grupie stało się bardzo popularne. To okres konceptualizmu w sztuce polskiej. Na określenie twórczości tego czasu używa się również nazwy "medializm". Ten drugi termin lepiej oddaje charakter dekady, której twórcy zajmowali się badaniem przestrzeni mediów mechanicznych, takich jak fotografia czy film, oraz próbą określenia ich autonomicznego języka. Sztuka przybrała charakter paranaukowy, a działania artystyczne były eksperymentami związanymi z percepcją człowieka. Wtedy powstaje sporo grup o nazwach kojarzących się z nauką, jak Seminarium Warszawskie, czy grupa 0-61 , z której wykształcił się potem Warsztat Formy Filmowej. Były to również lata licznych sympozjów, plenerów i warsztatów, takich jak imprezy organizowane przez Galerię EL w Elblągu, "Kinolaboratorium", czy sympozjum "Wrocław 70". Współpraca artystów zaznaczała się więc nie tylko w obrębie grup, ale także w kontekście szerszych kontaktów, nawiązywanych na plenerach. Ważną formacją o charterze neoawangadowym i medialnym był Warsztat Formy Filmowej (WFF). Formacja ta jest jedną z ostatnich, które postrzegały ideę grupowości jako zrzeszanie się w celu reform w sztuce.
Warsztat od samego początku ściśle związany był z Łodzią , z jej tradycją artystyczną. Nawiązywał do twórczości Władysława Strzemińskiego, Katarzyny Kobro, Karola Hillera, artystów, którzy w latach 20. i 30. tworzyli awangardową tożsamość Łodzi. Nawiązania do nurtu konstruktywistycznego ujawniały się poprzez rezygnację z emocjonalności w sztuce, postawie racjonalnej, badaniu elementów sztuk audiowizualnych i relacji między nimi. Posługiwano się przy tym środkami filmowymi i fotograficznymi. Idee konstruktywistyczne łączono z neodadaizmem. Jednak w głównym nurcie Warsztat prezentował postawę scjentystyczną wobec rzeczywistości .
Formacja ta pozostawiła niezwykle bogaty dorobek artystyczny w postaci filmów eksperymentalnych, prac video, fotografii, obiektów, instalacji oraz dokumentacji działań, akcjonistycznych. Jednym z nich była akcja zorganizowana pod hasłem "Czyszczenie sztuki" w 1972 roku, w galerii na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie. Celem było ukazanie sztuki bez zanieczyszczeń, a także poszukiwanie recept dla sztuki. Działania miały formę protestów i żartów. Podczas akcji sztukę czyszczono ze źle pojętej użyteczności dla społeczeństwa, służalczości i lizusostwa. Komitet organizacyjny dysponował m.in. magnetofonami, adapterami, wzmacniaczami, kolumnami radiowęzłem, pędzlami i stolarnią .
Warta do zapamiętania jest również akcja Warsztatu zorganizowana w 1973 roku w Muzeum Sztuki w Łodzi. W jej trakcie miały miejsce 24 pokazy i akcje, m.in. akcja dźwiękowa Bruszewskiego pt. ,,Skrzyżowanie" oraz ,,Obiektywna transmisja telewizyjna" rejestrowana przez kamery umieszczone w trzech punktach miasta i transmitowana przez trzy monitory i mikrofony znajdujące się w muzeum. Kamery zainstalowano na skrzyżowaniu ulic, u stolarza i w mieszkaniu prywatnym .
Duże znaczenie dla grupy miała interdyscyplinarność składu Warsztatu, co dawało różnorakie formy współpracy. Podstawową formą aktywności na płaszczyźnie artystycznej był film analityczny, później kino intermedialne. W działalności grupy dokonywało się przenikanie różnego rodzaju sztuk i analiza języka każdej z nich. Twórcy cenili sobie eksperyment, podejmowali badania praktyczne i teoretyczne na polu sztuki, podkreślali jej antykomercyjność. Warsztat zakończył swą działalność jeszcze w latach 70., lecz jego twórcy do dziś są czynni na polu sztuk wizualnych, działając w Polsce i za granicą. Działanie w grupie obejmowało lata 1972-1978, czyli wspólna aktywność twórców nie przekroczyła kilkuletniego okresu.
W czasie Stanu Wojennego, wprowadzonego w 1981 roku, w obliczu restrykcji i zakazów życie artystyczne toczyło się w konspiracji i opozycji do oficjalnej polityki państwowej. W latach 80. w polskich ugrupowaniach ujawniają się tendencje postmodernistyczne. Wtedy działają takie ugrupowania jak: Gruppa, Luxus, Koło Klipsa (Piotr Kurka, Joanna Przybyła), Neue Bieriemiennost (Mirosław Bałka, Marek Kijewski, Mirosław Filonik) i najbardziej znana, aktywna do dziś Łódź Kaliska.
Gruppa, powstała po odwołaniu Stanu Wojennego (1981-83). Członkowie w składzie: Ryszard Grzyb, Paweł Kowalewski, Jarosław Modzelewski, Włodzimierz Pawlak, Marek Sobczyk i Ryszard Woźniak, nie odwoływali się już do idei kompleksowej przemiany sztuki. Tworzyli sztukę zaangażowaną politycznie, jednak ich działania nie były agitacją polityczną. Malarstwo tych artystów łączy się ze sztuką Neue Wilde, lecz w wypadku Gruppy ujawnia się kontekst, związany z sytuacją kraju.
W latach 80. następuje przeniesienie środka ciężkości poszukiwań twórczych na zagadnienia społeczno-polityczne. Dzieje się to jednak na zupełnie innych zasadach niż wśród ugrupowań awangardy przedwojennej. Obrazy artystów z Gruppy są żartobliwym, choć nie pozbawionym niepokoju komentarzem rzeczywistości. Twórczość Gruppy plasuje się w nurcie tzw. sztuki niezależnej. W czasie Stanu Wojennego i represji politycznych polscy artyści albo chronili się pod osłoną mecenatu państwowego, albo protestowali z krucht, wkomponowując się w nurt sztuki przykościelnej. Inni zapadali w stan hibernacji chowając się we własnych pracowniach i czekając na lepsze czasy. Pomiędzy sztuką państwową a przykościelną powstała próżnia, która stymulowała twórców kontestujących obydwie postawy do samookreślenia się . Gruppa należała do tych formacji które podążały (cytując słowa Piotra Piotrowskiego) w stronę trzeciego miejsca, niezależnego od dwóch poprzednio wymienionych. Tacy artyści manifestowali swoje istnienie w postaci akt ywności grupowej. Gruppę cechowała wspólnota światopoglądowa z Łodzią Kaliską, Kołem Klipsa, Luxusem. Świat zewnętrzny dla członków Gruppy istniał nie po to by go zmieniać, lecz aby mu się przyglądać. Zamiast martyrologii woleli ironię, na groteskę rzeczywistości odpowiadali groteską prac. Alergicznie reagowali na patos, frazeologię, pompatyczność, ocierali się o skandal. Ich żart miał jednak posmak gorzkiego doświadczenia. Nie pisali manifestów, nie wyznaczali reguł dobrej sztuki, odżegnywali się od autorytarnych sądów, co jest nowoczesne, a co wsteczne. Łączyli się nie po to, aby razem osiągnąć konkretny cel, lecz by wspólnie coś robić . Nie tworzyli wspólnego programu, ich działalność w grupie opierała się raczej na podobnym odczuwaniu świata .
Do najbardziej spektakularnych akcji Gruppy należy wspólne malowanie obrazu podczas Documenta w Kassel w 1987 roku. Idea obrazu zrodziła się na miejscu wobec białej, pionowej powierzchni o wymiarach 600 x 600 cm. Obraz powstawał sześć dni i sześć nocy. Pierwszego dnia artyści ustawili duży stół na wprost płótna w odległości kilku metrów. Na stole znalazły się wiktuały i wódka przywiezione z Polski. Stół, przy którym sami jedli i podejmowali twórców z innych krajów, stał się ważną częścią ich pracy .
Rok 1989 to okres przełomu, w polskiej polityce, czas pierwszych wolnych wyborów. W grudniu 1989 roku artyści z Grupy przeprowadzili akcję pt. "Z poczty chciałbym wysłać do ciebie pocztówkę o alienacji". Zamknęli się w osobnym pokoju, którego drzwi zabili od wewnątrz deskami. We wnętrzu znajdowały się proste sprzęty, jedzenie, świąteczna choinka i włączony telewizor. W czasie wernisażu publiczność mogła zaglądać do pomieszczenia przez szpary w deskach. Po kilku godzinach, w nocy artyści opuścili pokój przez okno, z którego zdjęli kratę i zeszli z pierwszego piętra po linie. Nie było wystawy obrazów .
Artyści z Gruppy początkowo nie postrzegali siebie jako kolektywu. Dopiero wyniku uznania ich za grupę przez środowisko twórcze postanowili działać razem. Powodem wspólnego wystawienia była m.in. obawa przed oporem jaki mogła wywołać indywidualna wystawa młodego twórcy prezentującego sztukę ,,prowokatorską" w galerii państwowej. Ważny był też koleżeński czynnik spajający grupę razem.
Grupa Luxus bardziej skłaniała się w stronę tendencji popowych, bazujących na inspiracji kulturą masową. W jej skład wchodzili: Paweł Jarocki, Bożena Grzyb Jarocka, Ewa Ciepielewska, Artur Gołacki, Piotr Kłosowicz, Jerzy Kosałka. Twórcy zwrócili uwagę, że kolorowe opakowanie po cukierkach czy papierosach, puszka po piwie, która jest śmieciem w zachodniej kulturze, w zgrzebnej polskiej rzeczywistości lat 80. miała znamiona fetyszu, luksusu, była namiastką lepszego świata, uosabiała marzenie o konsumpcyjnym raju . Odbiorca w pracach grupy może odnaleźć znane mu ikony kultury masowej - popularne gwiazdy pop czy Myszkę Miki. Artyści wykorzystali oryginalne opakowania reklamowe i plakaty. Zmieniali je jednak poprzez twórczą ingerencję w pierwotną wymowę, ukazując je w nowym kontekście.
Twórcy postrzegali siebie jako grupę, lecz na zupełnie innych zasadach niż wcześniejsze ugrupowania. Artyści deklarowali, że grupa uprawia przede wszystkim działalność towarzyską. Element zabawowy wysuwa tu się na pierwszy plan . W ironicznym tonie artyści dodają, że grupa na usprawiedliwienie swojego istnienia wydaje magazyn "Luksus", organizuje wystawy i wdaje się w dyskusje .
W ramach zainteresowań periodyku, jak twierdzili sami artyści pozostawał seks, polityka i muzyka rockowa. Prace mające cechy wspólne z pop artem, igrały ze stereotypami kultury masowej, nawiązywały również do kontestatorskich druków ulotnych z lat 60. Grupa prowadziła też działalność akcjonistyczną, a część happeningów odwoływała się do specyfiki akcji promocyjnych.
W latach 80. działały również dwie grupy performerskie - AWACS (Airborne Warning and Control System) i Konger. Grupa AWACS powstała w 1981, założona w Krakowie przez Piotra Grzybowskiego i Macieja Toporowicza. Jedna z akcji AWACS miała miejsce na IX Spotkaniach Krakowskich W 1981 roku, których kuratorem była Maria Pinińska-Bereś. Artyści, których zgłoszenie na imprezę zostało odrzucone, przybyli zawinięci w czarne bandaże z obstawą w osobach: Jarosława Godfrejowa i Łukasza Jogałły ubranych w mundury wojska amerykańskiego. Wręczyli Pinińskiej-Bereś czarną różę. Kuratorka w odpowiedzi na ich gest wezwała policję.
Grupa Konger (konger to nazwa dużej, drapieżnej ryby) także została przez artystów z Krakowa na przełomie 1983/84. Grupa nie miała stałego składu - należeli do niej: Władysław Kaźmierczak, Artur Tajber, Marian Figiel i Marcin Krzyżanowski oraz Kazimierz Madej i Piotr Grzybowski. Wystąpienia grupy miały charakter intermedialny. Łączyły różne typy akcji, używano w nich także obiektów, telewizorów, oraz generowanej na żywo muzyki.
Więcej uwagi warto poświęcić grupie Łódź Kaliska . Grupa powstała w 1979 roku, a jej członkowie: Marek Janiak, Adam Rzepecki Andrzej Świetlik i Andrzej Wielogórski (znany jako Makary) nadal działają wspólnie . 28 lat wspólnej aktywności nieformalnej grupy, opartej na przyjacielskich relacjach jest fenomenem wśród formacji artystycznych.
Początki grupy wiążą się z nurtem konceptualnym, jednak już od samego początku ujawnia się w niej element kontestatorski, tendencje do ironizowania, kpiny z relacji w polskim środowisku artystycznym. Początkowe działania sięgają jeszcze neoawangardowego podejścia do sztuki. Grupa ta przeszła swoistą ewolucję światopoglądową, obierając strategię gry z odbiorcą, kpiny z ustalonego porządku, żonglowania elementami wziętymi z życia i historii sztuki oraz pozytywnego nihilizmu, charakterystycznego dla działań postmodernistów. Elementy strategii Łodzi Kaliskiej widoczne są w aktywności późniejszych polskich ugrupowań, np. Wspólnota Leeżeć.
Pierwsze wystąpienie Łodzi Kaliskiej w Darłowie potwierdza przyszłą orientację artystyczną grupy. Ulica została tam przegrodzona czarną płachtą, co wywołało konsternację "gapiów". Powodem, a zarazem tytułem zdarzenia, było: "Zrobienie zamieszania i odwrócenia uwagi, w celu narzucenia białej płachty na grupę osób, skrępowania ich i walenia po dupach". Zarówno ten happening, jak i wiele innych działań, przede wszystkim krytykował sztuczność i konwencjonalność społecznych zachowań. Łódź Kaliska działała pod wpływem impulsu. Spontaniczny pomysł prowadził do szybkiej jego realizacji, a projekty często inspirowała codzienność. Akcje grupy były dynamiczne, wywoływały żywiołowy odbiór. Podczas happeningu w Darłowie w akcję zostali wciągnięci przypadkowi widzowie i ku swemu zaskoczeniu stali się głównymi aktorami "spektaklu", który spodziewali się obejrzeć. Happening Darłowie był zapowiedzią późniejszych działań grupy. Dokumentem działania jest fotografia - jedna z wiodących dziedzin wykorzystywanych przez gr upę do dnia dzisiejszego .
Ważnym wydarzeniem w historii grupy był happening przeprowadzony w Krakowie w maju 1981 roku. Miało tam miejsce tygodniowe działanie zatytułowane "Siedem dni na stworzenie świata" oraz akcja na Rynku Głównym pt. "Upadek zupełny". Podczas wydarzenia robiono filmy i zdjęcia. Działanie było zatarciem granic między sztuką a życiem. Grupa prowokowała swą postawą środowisko ówczesnej neoawangardy, które dla niej stało się światkiem wzajemnej adoracji i nie zawierało ciekawych propozycji artystycznych. Pierwsze z działań nawiązywało do "Stworzenia świata" czyli dążeń artysty chcącego dorównać Bogu. Twórcy starali się więc kreować własny świat (sztuki), posługując się różnymi metodami. W części projektu, zatytułowanej "Upadek zupełny" performerzy leżeli na rynku, przy pomniku Adama Mickiewicza , wywołując konsternację widzów. W sposób paradoksalny zestawili gest, a właściwie jego brak z tytułem całego działania. Akcja "Siedem dni na stworzenie świata" odbijała w krzywym zwierciadle nadużywanych według grupy idei konceptualizmu .
W latach 90. aktywność Łodzi Kaliskiej jest mniej intensywna. Grupa zajmuje się fotografią inscenizowaną. Duże znaczenie ma w niech element groteski, żartu, absurdu, współpracuje z "Muzami" - kobietami, które inspirują członków grupy do działania. Powołane zostaje Muzeum Łódź Kaliska . W tym okresie twórcy przestają prowadzić polemikę ze współczesnymi im polskimi artystami. Zaczyna ich interesować dialog mistrzami malarstwa. Pojawiają się pastisze dzieł sztuki. Jednym z nich są "Siostry" (wg XVI-wiecznego obrazu ze szkoły Fontainbleau). Artyści zrealizowali kilka różniących się szczegółami fotografii, nawiązujących do obrazu.
W końcówce lat 90. grupa na nowo się konsoliduje, realizując szereg akcji w najważniejszych miastach Polski. Zapowiedzią działań była akcja we Florencji 1998 roku, której artyści omal nie przypłacili aresztowaniem. Wydarzenie to zostało opisane przez lokalną prasę toskańską. Do galerii weszła dziewczyna w futrze, które zdjęła przed sławnym obrazem "Wenus" Botticellego i objawiła się zwiedzającym galerię w samych podwiązkach. Towarzyszący jej mężczyźni wykonali serię zdjęć. Po podniesieniu alarmu przez strażnika cała czwórka zniknęła. Po kilku minutach powtórzyła seans na Placu Strocci. Skandalistów ujęto. Doprowadzeni do komisariatu tłumaczyli, że robią zdjęcia, aby je sprzedać agencjom fotograficznym w Polsce. Całej czwórce groził proces o obrazę moralności publicznej, jednak sama publika nie czuła się obrażona, wręcz domagała się, aby zdjęcia pięknej Polki umieścić w katalogach muzeum. Włoska policja była jednak bezwzględna i skonfiskowała filmy z akcji. Do dnia dzisiejszego nie powróciły one do ar tystów .
Film, a w szczególności fotografia często są powodem organizowania happeningów, działania te artyści nazywają "Performance dla fotografii" lub "Performance for film".
Obecne swoje działania grupa nazywa New pop, choć nieoficjalnie wiadomo, że przygotowuje wystawę, która będzie zakończeniem tego okresu działalności. New pop to strategia polegająca na anektowaniu przez sztukę zdobyczy kultury masowej. Objawia się to w manifestach "New Pop" oraz akcjach grupy. Ingerencje w codzienną rzeczywistość, również w tym przypadku oparte są na elemencie zaskoczenia, skandalu, lecz jednocześnie zabawy. Akcje mają wiele wspólnego z rewią, spektakularnym pokazem, choć w dużej części improwizowanym. New pop to także realizacje fotograficzne, nawiązujące do kultury konsumpcyjnej, globalizacji i unifikacji.
W ramach "Festiwalu Dialogu Czterech Kultur" Łódź Kaliska przygotowała instalację uliczną zatytułowaną "Tryumf" . Nad ulicą Piotrkowską zawieszono cztery spore banery. Każdy przedstawiał młodą kobietę, o kształtach nieco pulchniejszych niż zwykle spotykamy w mediach. Każda leżała na plaży, na wielkim malinowym lodzie. Zdjęcia w szczegółach różniły się od siebie, gdyż każde przedstawiało inną kobietę, nieco zmieniony został układ głowy i rąk, jakby pojedyncze banery były kadrami filmu. Na drugim zdjęciu pojawiły się trzy ręce, powodując wrażenie nakładania się klatek filmowych. Pod każdym z banerów w bruk Piotrkowskiej wmontowane zostały kopie dokumentów pań umieszczonych na zdjęciach. Tylko dzięki nim przechodnie mogli stwierdzić, że są to kobiety reprezentujące cztery nacje. Polka była z Wrocławia, Niemka z Hanoweru, Rosjanka z Jekaterynburga, czwarta okazała się urodzoną w Polsce Żydówką. Zdjęcia tak bardzo kojarzyły się z reklamą, że nie zwracały uwagi przechodniów. Kobiety wyglądały niemal identycznie, ubrane w te same kostiumy i czepki. Zostały przez twórców zunifikowane, tak jak zunifikowany jest cały świat. Wszystkie kobiety noszą bieliznę firmy Triumph, wszędzie można zjeść hamburgera i wypić coca-colę. Plaża i lody to kalki rzeczywistości ludzkich marzeń i szczęśliwości, cytując słowa Marka Janiaka .
Z kultury masowej również czerpała Grupa Ładnie. Powstała w 1996 roku, działalność zakończyła ok. roku 2003. W jej skład wchodzili głównie młodzi ludzie, studenci Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie: Wilhelm Sasnal, Rałał Bujnowski, Marcin Maciejowski. Liderem był starszy od nich Marek Firek, kolorytu dodawał jej również Józef Tomczyk, miejscowy, model na Krakowskiej ASP. To grupa malarzy, która włączała w swoją działalność elementy akcjonizmu, naśladujące akcje promocyjne i strategie marketingowe. Artyści obserwując mechanizmy rządzące rynkiem wykorzystali je w swojej sztuce. Zabawili się w menadżerów samych siebie. Sprzedawali swoje obrazy według reguł obowiązujących w hipermarketach. Jeżeli ktoś kupił jedno płótno, drugie dostawał gratis.
Trudno użyć określenia, że grupa powstała w wyniku buntu, artyści zaczęli działać wspólnie raczej w wyniku znużenia modelami edukacji proponowanymi im przez uczelnię. Ich prace bliskie są estetyce komiksowej, oszczędne w środkach malarskich, syntetyczne. Nazwa "Ładnie" jest prześmiewcza wobec słowa, które nic nie znaczy. Ładny powinien być świat z reklamy, obraz też powinien być ładny, żeby się dobrze sprzedać. Jednocześnie nie ma kryteriów, które określałyby, jakie znaczenie kryje słowo "ładnie" .
W sztuce polskiej ostatnich lat mamy do czynienia ze zjawiskiem powstawania grup kobiecych. Zajmują się problematyką gender, krytyką sytuacji kobiet w ogóle, a w szczególności w polskiej rzeczywistości, sytuacją pozornego równouprawnienia, a faktycznego deprecjonowania kobiet w życiu publicznym i rodzinnym. Grupa Sędzia Główny (Chief Judge) w składzie Alexandra Kubiak i Karolina Wiktor to najbardziej radykalne artystki polskiego performance. Pracują wspólnie od 2001 roku, kiedy jeszcze były studentkami. Początkowo działały także osobno, jednak od 2003 roku występują tylko w duecie, a swoje kolejne performance nazywają rozdziałami. Czasami, gdy to samo zagadnienie obejmuje kilka performance rozdziały wchodzą w skład epizodów .
Strategia grupy Sędzia Główny polega na naśladowaniu, przedrzeźnianiu schematów, w które wtłaczana jest kobieta, jednak artystki w swoich działaniach przekraczają te stereotypy. Dziewczyny mają krawcową, która szyje im seksowne stroje. Atrakcyjnie ubrane, młode kobiety są przedmiotem męskiego pożądania, jednak gdy zaczynają bez umiaru pić, wymiotować i załatwiać na oczach widzów swoje potrzeby, budzą obrzydzenie. Jednocześnie używają swojego ciała świadomie i z premedytacją. Kobiece ciało staje się orężem w proteście przeciwko traktowaniu kobiety jako ozdobnika do męskiego garnituru czy użytecznej prokreacyjnie istoty.
W rozdziale XI w galerii Modelarnia w Gdańsku i XIII w klubie Farbiarnia w Bielsku Białej, kucając na barowym blacie, siłą waginalnych mięśni wypychały z siebie jajka, następnie częstowały nimi publiczność. "Jajeczkowanie" było komentarzem do awantury jaką wywołali prawicowi politycy, po przybyciu do Polskich brzegów holenderskiego statku-kliniki Langenort, gdzie kobiety mogły dokonywać aborcji, zabronionej ustawowo w Polsce.
W galerii Bunkier Sztuki w Krakowie artystki przebywały zamknięte w pomieszczeniu i wykonywały polecenia wydawane im przez głośnik. Niektóre były bardzo brutalne, artystkom kazano np. uderzać głową w ścianę lub lizać podłogę. W 2005 roku wystąpiły na żywo w programie TVP Kultura, gdzie stosowały się do życzeń telewidzów. Podczas programu silnie ujawniły się prymitywne, męskie potrzeby. Męscy widzowie często żądali, żeby artystki się rozebrały. Podczas "Interakcji" w Piotrkowie Trybunalskim, mieście które raz w roku staje się światowym centrum sztuki performance, jednak na co dzień jest prowincjonalną miejscowością, artystki na miejsce swojego eksperymentu wybrały klub o podejrzanej reputacji. Mężczyźni mieli grać o nie w Darts. Zwycięzca mógł spędzić 24 godziny w towarzystwie grupy Sędzia Główny, na warunkach regulowanych umową. Na tle sporu o zwycięstwo wywiązała się awantura zakończona bijatyką i zdemolowaniem klubu. .
Ważny w twórczości grupy Sędzia Główny jest aspekt ich wzajemnych relacji. Relacje te wyrażają się w uściskach i pocałunkach wymienianych w trakcie performance (Kontperformance, Lublin 2003), dzieleniu się tlenem - oddychaniu przez jedną rurkę (Festiwal "Rybie Oko") czy spektakularnym działaniu podczas Święta Kobiet w Krakowie. Podczas Święta Kobiet na żywo wystąpiła tylko Aleksandra Kubiak. Karolina Wiktor zachorowała na ospę i nie mogła dojechać na performance. Wideo ukazujące Karolinę z ciałem pokrytym strupami prezentowano w galerii. Aleksandra wczuwała się w stan Karoliny wbijając w swoje ciało igły ozdobione różyczkami.
Godnym zainteresowania zjawiskiem jest grupa Dziewczęta Przeszanowne, w składzie Karolina Stępniowska, Marcelina Gunia, Natalia Turczyńska. Grupa zawiązała się podczas studiów na Wydziale Sztuk Pięknych Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu. Dziewczyny mieszkały razem. W mieszkaniu miały miejsce również prezentację ich prac. Ich działania wymierzone były przeciwko seksistowkim relacjom panującym w toruńskiej uczelni. Nazwa "Dziewczęta Przeszanowne" jest kpiną ze zwrotu często używanego wobec kobiet studiujących na uczelni. Określenie "Dziewczęta przeszanowne" pozornie wyraża szacunek, jednak naprawdę ironię i lekceważenie wobec kobiet. Według teorii toruńskich profesorów nie ma potrzeby poważnie traktować studentów płci żeńskiej, ponieważ i tak zostaną matkami, co uniemożliwi im karierę artystyczną
Punktem wyjścia sztuki Dziewcząt Przeszanownych było ich wspólne mieszkanie na ulicy Prostej w Toruniu. W sztukę przemieniały każdą codzienną czynność, walkę z grzybem w mieszkaniu, oddanie rzeźby realistycznej na zaliczenie semestru, którą prowokacyjnie wykonały z ziemniaków serwowanych na stołówce. Dziewczęta Przeszanowne posiadały niezwykłą, charakterystyczną chyba tylko dla kobiet zdolność robienia sztuki z rzeczy małych, codziennych, takich jak malowanie się i przebieranie. Uniformem grupy były sukienki w stylu mała-czarna i buty na obcasach. Z tym, że dziewczęta seksowne kobiece stroje zakładały z pełną świadomością znaczeń jakie za sobą niosą.
W 2005 roku na festiwalu Perform-esse w Galerii Sztuki w Wozownia odświeżały sytuację w polskim performance. Ubrane w oficjalny strój - białe bluzeczki i szare spódniczki, wyglądały jak uczennice pensji dla dziewcząt lub sekretarki. Taki strój pełnił też funkcję uniformu. Performerki wyglądały jak ekipa do zadań specjalnych. Wykonując rozmaite układy taneczne, rozpylały z opakowań dezodorantów najrozmaitsze zapachy. W końcu ich stężenie osiągnęło stopień niemożliwy do wytrzymania .
Ważnym kolektywem kobiecym w najnowszej historii grup artystycznych jest Grzenda. Założycielkami były 4 młode matki-artystki. Pomysłowawczynią była Efka Szczyrek. Młoda matka, jak podkreślały artystki, cechuje się ograniczoną mobilnością, toteż trudno takim osobom brać aktywny udział w wystawach. Kobiety postanowiły więc że z "kur domowych" staną się kurami internetowymi. Wspólnie realizowały wiele projektów m.in. casting na nowego tatę dla swoich dzieci. Dokumentacja z randek zamieszczana była na stronie. Wymyśliły grę "Antykoncepcja" dla internautów, gdzie wcielając się w postać kobiety, w mini spódniczce na szpilkach, można było strzelać z ogromnego karabinu do pojawiających się na ekranie plemników. Jeśli gracz nie miał odpowiedniego refleksu, na ekranie pojawiał się komunikat "Zostałeś zapłodniony". Wtedy gracz stawał się rodzicem wirtualnego dziecka, którym można się było opiekować za pomocą smsów. Gra "Antykoncepcja" nabiera szczególnego znaczenia w kontekście Polski, gdzie cała nadzieja kobiet pokładana jest w skuteczności metod zapobiegania ciąży. Artystki z Grzendy przeprowadzały także casting na nowego tatę dla swoich dzieci. Dokumentację z randek zamieszczano w Internecie. Obecnie Grzenda wchodzi bardziej w obszary socjologii, portal zajmuje się tematyką kobiecą. Choć artystyczna geneza strony jest coraz mniej zauważalna, nadal widoczna jest jednak strategia ironii i przewrotności w konstruowaniu komunikatu.
Podsumowując działania grup artystycznych na przestrzeni kilkudziesięciu lat można wyróżnić zasadnicze zmiany w ich działaniu i celach. Pierwsza różnica zarysowuje się na linii awangarda - postmodernizm. Dla grup awangardowych zasadniczym celem zrzeszania się, była chęć zmieniania świata poprzez sztukę i nowa wizja sztuki. Dążenie do szeroko zakrojonych zmian w sztuce nie ujawnia się w postmodernistycznych grupach.
W komunistycznej Polsce wizja nowej sztuki łączyła się podskórnym oporem wobec władzy ograniczającej wolność jednostki. Cechą wspólną dla awangardowych i postmodernistycznych grup jest akcjonizm. Nawet, jeśli grupa zajmowała się innymi formami sztuki, np. malarstwem, to poczucie bycia razem, tym samym współodpowiedzialności, prowokowało do performatywnych działań, wyrażających niezgodę na istniejącą sytuację.
W awangardach silnie podkreślano pierwiastek ideowy, artyści pisali manifesty, wydawali pisma, duże znaczenie miała teoria, jak w przypadku Warsztatu Formy Filmowej, kolektywu, który miał na celu analizę medium filmowego i wypracowanie nowego modelu kina. W późniejszych latach na pierwszy plan wysuwają się elementy neodadaistyczne, szczególnie widoczne w strategii grupy Łódź Kaliska. Negacja działań starszego pokolenia nie polegała jednak na otwartych polemikach, lecz na odcięciu się od nich, uplasowaniu się grupy obok, ponad tendencjami mariażu sztuki z nauką. Łódź Kaliska także prowadzi działalność teoretyczną. Mimo, iż manifesty pozbawione są ciężaru tekstów konceptualistów, pisane jakby "od niechcenia" są wyrazem tożsamości grupy, jej sposobu na sztukę. Działania performerskie są istotne w działalności grupy, ale zawsze jest to "performance dla fotografii" czy "performance for film".
Akcjonizm silnie ujawnił się w grupach kobiecych. Ciało kobiece pojawiające się w dyskursach politycznych i społecznych uznały one za najsilniejszą formę przekazu. Akcje oparte na seksualności ciała kobiety, kontekstów, w które jest uwikłane, piętnują wiele opresji stosowanych wobec kobiet, mimo pozornego równego statusu obu płci. Występowanie w duecie czy w większej grupie potęguje siłę przekazu.
Świadomość odrębności grupy artystycznej na tle środowiska obecnie kształtuje się w inny sposób, niż to miało miejsce wcześniej. Zjawisko to związane jest z elementem towarzyskim. W wyniku wspólnych spotkań i tworzenia klaruje się potrzeba zdefiniowania w sposób bardziej formalny swojej działalności oraz nadania nazwy ugrupowaniu. Współczesne ugrupowania reagują na konkretne wydarzenia, np. grupa Ładnie komentująca newsy z gazet czy Dziewczęta Przeszanowne reagujące na anachroniczność systemu edukacji na ich uczelni. Pojawiający się od lat 80. w polskich grupach element akcjonistyczny, performance, wymaga silniejszej więzi między członkami grupy niż w grupach awangardowych, dla których czynnikiem konsolidującym była teoria, a celem holistyczne zmiany w sztuce.
Anka Leśniak
|