|
Ewa Kostołowska POLONIA ZASTYGŁA W MUZEUM "Polonia..." to instalacja grupy artystycznej Łódź Kaliska (w składzie: Marek Janiak, Adam Rzepecki, Andrzej Świetlik i Andrzej Wielogórski) zrealizowana w ramach cyklu projektów "Parada wieszczów" w Muzeum im. A. Mickiewicza w Śmiełowie - oddziale Muzeum Narodowego w Poznaniu. W ubiegłym roku "Paradę" rozpoczął "Stefan i majonez" - wystawa prezentowana w Muzeum Narodowym w Kielcach, która wykreowała Żeromskiego na gwiazdę literatury popularnej. Teraz przyszła kolej na Mickiewicza, niejednokrotnie już obecnego w tekstach i manifestach artystów tej grupy, obwinianego o skrępowanie rozumienia współczesnego świata ideami dziewiętnastowiecznego romantyzmu. Osadzone w poetyce absurdu i żartu działania, podważają to, co jako niebagatelna wartość patriotyczna stało się z czasem powierzchownością i stereotypem. Jak zauważa Marek Janiak "zadowolenie i fascynacja są narodowi polskiemu obce, dlatego my postanowiliśmy afirmować rzeczywistość, nie naśmiewać się z niej. Coca cola jest super! Mc Donald`sy są super! Lody włoskie są super! (...) Terminator jest sto razy lepszy od Pana Tadeusza". Opublikowana przez grupę w 2007 roku Oda do naroda jest satyrycznym nawiązaniem do mickiewiczowskiej Ody. Jednocześnie futurystycznym manifestem, kpiącym z ciągle pielęgnowanych, lecz nie przystających do dnia dzisiejszego wartości: "(...) Niech żyje naród Zgniłoromantycznej Polski/Niech żyje naród martwych wartości/I stęchłych mitów/Niech żyje naród gnuśny i wysportowany/Niech żyją szable wiecznie potrzebne/i ułani/niech nie jeżdżą motocyklami/Niech żyje Ministerstwo Pana Tadeusza/i Świtezianki/oraz Departament Rozdartej Koszuli/i Krwawej Rany/Niech żyje Mesjanizm wiecznie żywy". Prowadzący na polu sztuki swą prześmiewczą polemikę z romantycznym mesjanizmem, spróbowali Kaliscy zmierzyć się z Mickiewiczem w Śmiełowie, w miejscu gdzie poeta przebywał realnie w 1831 roku i gdzie zatrzymał się czas. Można było przypuszczać, że otoczeni XIX-wieczną przestrzenią muzealną, skupioną na wieszczu, rozerwą na strzępy patetyzm ekspozycji. Nie zrobili tego i tak jakby nawet nieco urzeczeni samym miejscem, podjęli jedynie z nim i z poetą swą ironiczną konwersację. Na Mickiewicza i jego epokę nałożyli współczesny filtr zmasowanych wyobrażeń i towarzyszącej im mechaniczności: piksele, rejestracje filmowe i fotograficzne, absurdalne wyolbrzymienie i powielenie. Jedną z propozycji Łodzi Kaliskiej jest współczesna wersja obrazu Jana Styki Polonia, jeszcze większa niż monumentalny oryginał (30 m2). Obraz, na którym przedstawiony jest także Mickiewicz (który urodził się 7 lat po ogłoszeniu trzeciomajowej konstytucji), jest jednym z licznych dzieł opiewających romantyczny polski mesjanizm. Olbrzymie, niepasujące do zastanej rzeczywistości powiększenie, umieszczone w dwóch salach i "przecięte" drzwiami, z bliska staje się nieczytelne, gdyż wielkość pikseli czyni go abstrakcyjnym, natomiast z daleka niemożliwe jest do zobaczenia w całości. "Pikselizacja dzieła - jak zakłada Andrzej Świetlik - jest nałożeniem współczesności na historyczny obraz i wbrew oczekiwaniom współczesność nie przybliża historii, lecz czyni ją jeszcze bardziej niedostępną". Do tego, zablokowany drzwiami obraz daje Polonię absurdalnie zastygłą i rozdwojoną. Niedostępną historię i Mickiewicza ukazują także dokumentalne filmy Za mgłą: z Nowogródka, z nad jeziora Świteź i z Zaosia, będące tzw. głuchą i tępą rejestracją miejsc szczególnie ważnych w dzieciństwie i młodości, oraz wczesnej twórczości Mickiewicza. Zapis fragmentu Nowogródka z normalnym, codziennym ruchem ulicznym i z widokiem na gimnazjum Dominikanów oraz jezioro Świteź, niebo nad Zaosiem i widok z okna domu rodzinnego (obecnie muzeum) na miasto dzieciństwa wieszcza "zdejmuje - według Świetlika - mity z kilku miejsc żyjących współczesną rzeczywistością, jakąkolwiek ona jest, a znanych z literatury romantycznej i do dzisiaj postrzeganych przeważnie przez filtr opisów romantycznych". "Poppiersie dla każdego. Mickiewiczowi Łódź Kaliska" to następna propozycja Kaliskich. Instalacja składa się z masowo powielonych, niewielkich figurek z popiersiem Adama (z muzealnych zbiorów), ciasno wypełniających obszerną witrynę. Jak w gabinecie osobliwości czy jarmarcznym kramie. Natomiast Efekt 44 godzin poszukiwań w Muzeum Adama Mickiewicza w Śmiełowie to kolaż 44 wersji portretu Mickiewicza, opublikowanych w różnych wydawnictwach znajdujących się w zbiorach śmiełowskiej biblioteki. Peregrynacja po wizerunkach w ilości mistycznej (patrz "imię jego czterdzieści i cztery") sprowadzona została do tandety reprodukcji. Artyści z Łodzi Kaliskiej zdają się swym projektem przekornie pytać o to, czy mity i stereotypy wokół Mickiewicza nie zastygły muzealnie, ale też czy w pikselowej obróbce jest jeszcze jakieś życie romantycznego zrywu. Znając poczucie humoru autora Pana Tadeusza, założyć można, że od patetyzmu wolałby taką gombrowiczowską ironię. Wystawa Łodzi Kaliskiej w Muzeum w Śmiełowie czynna będzie od 14 maja do 30 czerwca 2011 r. Ewa Kostołowska |