My, marginalni, niewidoczni i niesłyszalni, ale bezczelni
artyści Łodzi Kaliskiej
wołamy:
Niech żyje naród Zgniłoromantycznej Polski
Niech żyje naród martwych wartości
i stęchłych mitów
Niech żyje naród gnuśny i wysportowany
Niech żyją szable wieczniepotrzebne
i ułani
niech nie jeżdżą motocyklami
Niech żyje Ministerstwo Pana Tadeusza
i Świtezianki
oraz Departament Rozdartej Koszuli
i Krwawej Rany
Niech żyje Mesjanizm wiecznie żywy
Członkowie Narodu gdybyście wiedzieli
Jakie to piękne nienawidzić Matejki
a nawet Kossaków
lub, niestety Chełmońskiego
Jakie to mądre nie czytać Konopnickiej
również Morcinka
oczywiście Prusa
i rzecz jasna (świra) Sienkiewicza
oraz (z żalem, ale małym) Żeromskiego
Jakie to pociągające mieć w dupie Mickiewicza
razem ze Słowackim
Członkowie Narodu czujni i dumni
Przecież wiecie jaki to komfort
Nie widzieć i nie słyszeć
sztuki tworzonej tu i teraz
Jakie to wzruszające nie wiedzieć, że świat sto lat temu
przekroczył już rok tysiąc dziewięćsetny (1900!)
Naród który czuje tylko, że jedzenie
jest przyczyną srania nie musi!
_________
Andy (Warholu) gdybyś żył w Polsce
umarłbyś (nie tylko z głodu)
Łódź Kaliska
Marek Janiak
Andrzej Świetlik
Przy lekkiej asyście Andrzeja Wielogórskiego
Nazwiska Adama Rzepeckiego nie ma, bo mieszka za daleko